Tagi
Łukasz Kwiecień
Jestem analitykiem-strategiem rynków globalnych, menedżerem, specjalistą ds. relacji inwestorskich, publicystą i komentatorem, także – wykładowcą szkoleń specjalistycznych i – doraźnie - studiów podyplomowych. W przeszłości – byłem także dziennikarzem finansowym.
Czytaj więcej we wpisie "O mnie"
RSS


Kategorie: Wszystkie | O mnie
RSS
poniedziałek, 08 lipca 2013
Jak zwykle wychodzi na to, że jestem kontrarianinem. Bo mimo wszystko więcej sensu widzę w stopniowej długoterminowym zbieraniu wybranych akcji. I to właśnie dlatego, że z polskim makro jest kiepsko a nad rynkiem wisi topór, który wraz z OFE może podciąć fundamenty popytu na warszawskim rynku kapitałowym. Wbrew formalnym kategorycznym deklaracjom RPP/NBP myślę, że niskie stopy procentowe w Polsce mogą być jeszcze niższe. Zwłaszcza jeśli sprawdzić by się miała kolejna symulacja/projekcja analityków banku pokazująca perspektywę kilku lat stabilnie niskiej inflacji…
piątek, 05 lipca 2013
Ledwie sondowany "efekt odstawienia" na rynkach widać wyraźnie. Lepsze (nieco) dane z gospodarki realnej w USA działają na rynki niczym salwa z wielolufowej wyrzutni rakietowej. To cena uzależnienia od "luzowania". Moze jakiś "oldschoolowy" jestem, bo jednak wolę lepsze info z rynku pracy niż perspektywę nieskończonego "luzowania". Bo dla wyników firm ważniejsze jest by ludzie mieli prace i dochody by kupowac produkty i usługi tychże firm.
czwartek, 04 kwietnia 2013
Spychacie bezczelnie swoje długi na cudze barki. Tyle, że możecie się bardzo zdziwić. Bo już teraz namawiałbym te nowe, młode pokolenia by wszystkim Wam – NAM! – pokazały figę z makiem. Zresztą czasem ze złością myślę, że trzeba było to częściowo zrobić wcześniej. I to jak najbardziej w imię - za przeproszeniem - „solidaryzmu społecznego”. Solidaryzmu z tymi, którzy będą tutaj po nas.
piątek, 25 stycznia 2013
To jest to! Ivona dziewczyną Amazona! Traktowany niekiedy jako fajna zabawka (w pewnym dealing-roomie na przykład...) ale o znacznie szerszym zastosowaniu polski syntezator mowy Ivona kupiony przez amerykańskiego Amazona. I wiecie co Rodacy Moi? To jest wydarzenie ważniejsze np. od rocznicowego smęcenia o koszmarnym Powstaniu Styczniowym. Ważniejsze od kolejnej kolejarskiej zadymy. Od całej tej masy newsowego chłamu, którym emocjonuje się zwykle Polska. Nie dostrzegając często wydarzeń takich jak amerykański romans Ivony.
czwartek, 17 stycznia 2013
Brawo! Prezes Adama Maciejewski to świetny wybór GPW. Fajny, kompetentny i doświadczony facet. I autentycznie cieszę się także, że dostrzeżono wreszcie długie lata jego pracy na GPW - nieco w cieniu szefów.
środa, 07 listopada 2012
W czasach prezydentury Busha Juniora zachodziłem w głowę skąd ci Amerykanie go wytrzasnęli, ale - jak patrzę na wydarzenia ostatnich tygodni w polskiej polityce - to zaczynam odczuwać desperacką tęsknotę do pamiętnych niesamowitych popisów totalnej ignorancji rzeczonego byłego lokatora Białego Domu…
czwartek, 06 września 2012
Nowa fabryka broni w Radomiu. Konkretyzujace sie przymiarki do planu budowy elektrowni jadrowej... Oczywiscie te rzucane mediom hasla ciesza. Nie moga zrekompensowac oslabienia impetu spektakularnych inwestycji autostradowych, czy - szerzej - drogowych. Ale ciesza. Tyle, ze jeszcze bardziej by mnie to cieszylo, gdybym mial podstawy sadzic, ze w przypadku kolejnych inwestycji publiczno - prywatnych nie bedziemy mieli powtorki z rozrywki, czyli takich hec jak z wykonawcami owych inwestycji drogowych....
środa, 05 września 2012
…Piękne, wtorkowe popołudnie. …Złota Polska jesień jak z podręcznika. Jedziemy samochodem i ta sielskość – anielskość otoczenia nas urzeka. Aż tu nagle… Tatatatatam…! Spiker radiowy ledwo może opanować emocje. Zapowiada serwis informacyjny trąbiąc, iż Prezes GPW ostrzega przed inwestowaniem w akcje, bo te – dla początkujących - są niebezpieczne. A powiedziane jest w taki sposób, że tzw. normalny ciułacz lub niezbyt zaawansowany inwestor może się nieźle przestraszyć. Ponieważ akurat słuchaliśmy Prezesa na tarnowskim Forum Inwestycyjnym, wiemy, że chłopaki-radiowcy z racjonalnej tezy szefa GPW „wyrzeźbili” newsa - monstrum. A Prezes ma świętą rację. Bo temat ma charakter fundamentalny.
środa, 29 sierpnia 2012
Ten typ ta ma. Polak musi się czymś martwić. No więc się naród martwi. Słucham niemal non stop (połową lewego ucha) co tam wałkują media. No i tak sobie myślę, że jak taki Polak posłucha mediów, to sie dopiero odpręża - bo pozywki do zamartiwania, że hej! A ja twierdze, że jesteśmy szczęściarzami. Nadal. MY. TU. W POLSCE. I TERAZ. Bo nigdy przedtem, w TYM KRAJU, tak wielu nie miało aż tak wiele. Także - szczęścia. Jestem bezczelny. I będę. Bo koniunktura w naszej gospodarce słabnie, na świecie - już tradycyjnie ;-) - wysoce niepewna niepewność, nieznośnie niezmienna zmienność, kluczowi politycy globalni nie imponują intelektualnie, rynki przestępują z nogi na nogę, a ja... A ja mówię tak: warto wiedzieć i warto widzieć. Ale cieszmy się tym, co - jeszcze - jest. Bo - w naszym, polskim, przypadku to przecież nadal HISTORYCZNIE REKORDOWO DUŻO !
środa, 27 czerwca 2012
Dopingowaliśmy jak można było najlepiej. Ogryzione do krwi paznokcie, wyrwane resztki włosów, zdarte gardło. Nasi walczyli na tym Euro (momentami) jak młode lwy. Wyszło jak zwykle (czyli nie wyszło), ale doping nie powinien ustawać. Tyle, że teraz doping może być potrzebny polskiej gospodarce i polskim oszczędnościom. Musimy mobilizować krajowe oszczędności. Bo bez nich może być krucho. Z nimi niestety też... No więc pozostaje nam tylko kolejny cud...
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6